Każdy, kto choć raz wybrał się na siłownię czy bieganie z „pustym bakiem”, doskonale zna to uczucie. Nogi stają się jak z waty, sztanga waży dwa razy więcej niż zwykle, a w głowie pojawia się tylko jedna myśl: „chcę do domu”. To zjawisko, w żargonie sportowym nazywane „odcięciem prądu” lub „ścianą”, to nic innego jak wyczerpanie zapasów glikogenu.
Aby tego uniknąć i wycisnąć z treningu 100%, musimy zadbać o odpowiednie tankowanie. I tu na scenę wkraczają węglowodany. Nie są one jednak sobie równe – inne sprawdzą się na trzy godziny przed startem, a inne na piętnaście minut przed gwizdkiem. W tym artykule przeprowadzimy Cię przez meandry dietetyki sportowej i podpowiemy, co położyć na talerzu, by mieć energię godną mistrza.
Węglowodany ile kcal – energetyczna matematyka
Zanim przejdziemy do konkretnych produktów, warto przypomnieć sobie podstawy i odpowiedzieć na pytanie, które często nurtuje osoby liczące makroskładniki: węglowodany ile kcal dostarczają naszemu organizmowi? Z punktu widzenia fizyki sprawa jest prosta: 1 gram węglowodanów to 4 kilokalorie (kcal). Dla porównania, 1 gram tłuszczu to aż 9 kcal.
Mogłoby się wydawać, że skoro tłuszcz jest bardziej kaloryczny, to on powinien być lepszym paliwem. Jednak nasz organizm to sprytna maszyna, która preferuje wydajność, a nie tylko gęstość energetyczną. Spalanie tłuszczu jest procesem powolnym i wymagającym dużej ilości tlenu. Natomiast energia z węglowodanów (glukozy) jest dostępna niemal natychmiast, a proces jej pozyskiwania jest znacznie „tańszy” metabolicznie. Dlatego, mimo że gram węglowodanu ma mniej niż połowę kalorii zawartych w gramie tłuszczu, to właśnie węglowodany są preferowanym paliwem dla pracujących mięśni, zwłaszcza przy intensywnym wysiłku beztlenowym (np. sprinty, podnoszenie ciężarów).
Jakie węglowodany przed treningiem? Timing jest kluczem
Kluczem do sukcesu nie jest tylko to, co jesz, ale kiedy to jesz. To właśnie czas, jaki dzieli Cię od wejścia na salę treningową, determinuje, jakie węglowodany przed treningiem będą najlepszym wyborem. Musimy tu żonglować indeksem glikemicznym i czasem trawienia.
Posiłek 3-4 godziny przed wysiłkiem: czas na złożoność
Jeśli masz komfort zjedzenia pełnego obiadu na kilka godzin przed treningiem, to idealny moment na węglowodany złożone. Masz dużo czasu na trawienie, więc możesz sobie pozwolić na produkty bogate w błonnik, które będą uwalniać energię powoli i stabilnie przez cały czas trwania wysiłku. W tym oknie czasowym na Twoim talerzu powinny królować: brązowy ryż, kasza gryczana lub pęczak, makaron pełnoziarnisty, płatki owsiane górskie czy bataty. Taki posiłek zbuduje solidną bazę energetyczną i nie spowoduje gwałtownego skoku (i spadku) cukru, zanim w ogóle zdążysz zawiązać buty.
Posiłek 1 godzina – 30 minut przed wysiłkiem: szybkość i lekkość
Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy wpadasz do domu prosto z pracy, przebierasz się i za chwilę wychodzisz na trening. W tym momencie błonnik i pełne ziarno są Twoim wrogiem – mogą zalegać w żołądku, powodując kolki, zgagę i uczucie ciężkości podczas ćwiczeń. Teraz potrzebujesz energii, która trafi do krwi błyskawicznie.
To jest ten moment, kiedy wybieramy węglowodany proste i łatwostrawne. Odpowiedzią na pytanie, jakie węglowodany przed treningiem zjeść w biegu, są: dojrzały banan, biała bułka z dżemem lub miodem, wafle ryżowe, biały ryż z musem owocowym, a nawet garść żelków czy suszonych daktyli. Te produkty mają wysoki indeks glikemiczny, co oznacza, że szybko podniosą poziom cukru, dając Ci „kopa” energetycznego dokładnie wtedy, gdy go potrzebujesz.
Jak obliczyć węglowodany w posiłku przedtreningowym?
Wielu amatorów sportu zastanawia się, czy ilość makaronu na talerzu ma znaczenie. Oczywiście! Zbyt mała porcja nie da nam siły, a zbyt duża sprawi, że będziemy ociężali. Zatem jak obliczyć węglowodany, których potrzebujesz?
Dla większości osób trenujących rekreacyjnie (3-4 razy w tygodniu po godzinie) nie są potrzebne skomplikowane wzory laboratoryjne. Można przyjąć prostą zasadę:
-
W posiłku spożywanym 3-4 godziny przed treningiem, celuj w około 1 g węglowodanów na każdy kilogram masy ciała. Jeśli ważysz 60 kg, Twój obiad powinien zawierać ok. 60 g węglowodanów (co odpowiada np. woreczkowi kaszy gryczanej).
-
W przekąsce jedzonej tuż przed (30-60 min), wystarczy dawka rzędu 0,5 g węglowodanów na kg masy ciała (czyli dla osoby 60 kg będzie to ok. 30 g węglowodanów – np. jeden duży banan).
Jeśli chcesz być precyzyjna, warto skorzystać z darmowych aplikacji do liczenia kalorii lub po prostu czytać etykiety. Pamiętaj, aby patrzeć na rubrykę „węglowodany ogółem”. Ważenie produktów (np. makaronu przed ugotowaniem) i sprawdzanie tabeli wartości odżywczych to najprostszy sposób, by nauczyć się szacować porcje „na oko” i wiedzieć, jak obliczyć węglowodany w swojej misce bez ciągłego używania wagi kuchennej w przyszłości.
Uwaga na tłuszcz i białko – nie sabotuj węglowodanów
Planując posiłek przedtreningowy, musimy pamiętać o jednej, kluczowej zasadzie: tłuszcz i białko spowalniają opróżnianie żołądka. O ile w posiłku jedzonym na 4 godziny przed treningiem kawałek mięsa i oliwa są mile widziane, o tyle w przekąsce jedzonej na 30 minut przed startem mogą zaszkodzić.
Nawet jeśli zjesz idealnego banana (szybkie węglowodany), ale zagryziesz go garścią orzechów (dużo tłuszczu), to energia z banana utknie w żołądku, zamiast trafić do mięśni. Dlatego im bliżej treningu, tym posiłek powinien być bardziej węglowodanowy, a mniej tłuszczowy. Idealna przedtreningówka to czyste, łatwo dostępne paliwo, które nie obciąża układu trawiennego.



0 komentarzy