W świecie świadomej pielęgnacji włosów termin „porowatość” jest kluczem do sukcesu. Często zdarza się, że droga maska polecana przez przyjaciółkę robi z Twoich włosów siano, a tani olej czyni cuda. Dlaczego? Ponieważ Wasze włosy mają inną strukturę.
Porowatość włosów to, najprościej mówiąc, stopień odchylenia łusek włosa od jego łodygi. Zewnętrzna warstwa włosa nie jest gładką taflą – składa się z zachodzących na siebie dachówkowato łusek (zbudowanych z cysteiny i kwasów tłuszczowych). To właśnie ich ułożenie decyduje o tym, jak włos chłonie wilgoć, jak reaguje na stylizację i – co najważniejsze – jakich składników odżywczych potrzebuje.
Aby to zobrazować, wyobraź sobie szyszkę:
-
Włosy niskoporowate to zamknięta szyszka – gładka i zwarta.
-
Włosy wysokoporowate to otwarta szyszka – postrzępiona i chłonna.
Trzy stopnie wtajemniczenia – charakterystyka porowatości
Aby świadomie dbać o włosy, musimy zrozumieć, że każdy stopień odchylenia łuski determinuje zupełnie inne zachowanie fryzury w kontakcie z wodą, wilgocią z powietrza oraz kosmetykami. To nie jest tylko kwestia estetyczna, ale fizyczna struktura, która decyduje o tym, czy Twój włos jest twierdzą nie do zdobycia, czy dziurawym sitem.
Włosy niskoporowate – gładka tafla i trudny przeciwnik
Włosy niskoporowate to marzenie wielu osób, choć ich posiadaczki często narzekają na brak objętości. Ich cechą charakterystyczną jest bardzo ścisłe, dachówkowate przyleganie łusek do kory włosa, co tworzy niemal pancerną, gładką powierzchnię. Dzięki takiej budowie są one naturalnie lśniące, śliskie w dotyku i odporne na uszkodzenia mechaniczne, a po wysuszeniu często tworzą efekt idealnej tafli bez konieczności prostowania. Ta szczelna struktura ma jednak swoje wady – włosy te wykazują silne właściwości hydrofobowe, co oznacza, że bardzo trudno je zmoczyć, ponieważ woda dosłownie spływa po ich powierzchni. Z tego samego powodu proces ich schnięcia jest żmudny i długotrwały, gdyż wilgoć, która w końcu wniknęła do środka, ma utrudnioną drogę ucieczki. W stylizacji bywają oporne i „tępe” – loki zakręcone na gorąco potrafią wyprostować się w mgnieniu oka, wracając do swojego naturalnego stanu. Głównym problemem pielęgnacyjnym jest tu tendencja do obciążenia (tzw. przyklap), ponieważ kosmetyki, zamiast wnikać w głąb włosa, często osadzają się na jego powierzchni, tworząc tłustą warstwę.
Włosy wysokoporowate – wrażliwe i spragnione nawilżenia
Na drugim biegunie znajdują się włosy wysokoporowate, których struktura przypomina otwartą szyszkę. Łuski są tu mocno odchylone, popękane lub w niektórych miejscach całkowicie wykruszone, co odsłania wrażliwe wnętrze łodygi. Taka budowa może być cechą genetyczną (typowa dla włosów kręconych) lub nabytą w wyniku agresywnych zabiegów fryzjerskich, takich jak rozjaśnianie czy trwała ondulacja. W dotyku są one szorstkie, nierówne i matowe, ponieważ nierówna powierzchnia rozprasza światło zamiast je odbijać. Zachowują się jak gąbka – błyskawicznie chłoną wodę i wszelkie substancje odżywcze, ale niestety równie szybko je tracą, co prowadzi do chronicznego przesuszenia. Włosy te schną w ekspresowym tempie, są bardzo podatne na układanie i odkształcenia, ale ich największą zmorą jest reakcja na wilgoć w powietrzu. W deszczowy dzień fryzura wysokoporowata natychmiast traci definicję, zamieniając się w trudne do okiełznania, napuszone siano.
Włosy średnioporowate – kapryśny złoty środek
Najliczniejszą grupę stanowią włosy średnioporowate, które łączą w sobie cechy obu powyższych typów, balansując na granicy ideału. Ich łuski są nieznacznie odchylone, co zapewnia optymalny przepływ składników odżywczych – wchłaniają nawilżenie łatwiej niż włosy niskoporowate, ale zatrzymują je skuteczniej niż wysokoporowate. Zazwyczaj nie sprawiają większych problemów: są w miarę gładkie, schną w umiarkowanym czasie i dość dobrze poddają się stylizacji, zachowując nadany im kształt. Należy jednak pamiętać, że jest to najbardziej niestabilny typ porowatości. Włosy średnioporowate są niezwykle plastyczne, ale i kapryśne. Przy niewłaściwej, agresywnej pielęgnacji ich łuski mogą się trwale otworzyć, degradując włosy do typu wysokoporowatego. Z kolei świadoma, bogata w emolienty pielęgnacja potrafi je wygładzić i domknąć łuski, zbliżając ich wygląd do lśniących włosów niskoporowatych.
Zestawienie porowatości – porównanie
Aby ułatwić Ci identyfikację, przygotowaliśmy tabelę zbiorczą:
Cecha | Niskoporowate | Średnioporowate | Wysokoporowate |
Wygląd i blask | Naturalnie lśniące, sprawiają wrażenie "śliskich" i zdrowych. | Zmienny. Potrafią lśnić, ale bez odpowiedniej opieki szybko matowieją. | Matowe, pozbawione życia, suche. Światło się na nich nie odbija. |
Reakcja na wilgoć i puszenie | Niewzruszone. Wilgoć i deszcz nie robią na nich wrażenia. Rzadko się elektryzują. | Kapryśne. Przy deszczowej pogodzie zaczynają się lekko puszyć i falować. | Efekt "siana". Reagują gwałtownym puszeniem na każdą zmianę pogody. Mocno się elektryzują. |
Rozczesywanie | Bezproblemowe. Szczotka gładko sunie po pasmach, kołtuny to rzadkość. | Wymagają uwagi. Końcówki lubią się sczepiać, utrudniając czesanie. | Wyzwanie. Włosy zahaczają o siebie, tworzą supełki i kołtuny. |
Podatność na stylizację | Oporne. Kręcenie loków to walka z wiatrakami – szybko się prostują. | Współpracujące. Dobrze trzymają nadany kształt (loki, fale). | Bardzo podatne, ale nietrwałe bez utrwalenia. Łatwo się odkształcają (np. ślad po gumce). |
Schnięcie | Bardzo długie. Woda "siedzi" we włosie godzinami. Trudno je dokładnie zmoczyć. | Umiarkowane tempo schnięcia. | Ekspresowe. Woda paruje z nich błyskawicznie, zwłaszcza z końcówek. |
Objętość | Często znikoma. Włosy przylegają do głowy, łatwo o efekt "przyklapnięcia". | Umiarkowana. Czasem brakuje im gładkości, bywają niesforne. | Często duża objętość, ale wynikająca z napuszenia, a nie gęstości. |
Kondycja i wytrzymałość | Pancerne. Trudno je zniszczyć mechanicznie, końce rzadko się rozdwajają. | Delikatne. Łatwo pogorszyć ich stan agresywnym traktowaniem. | Kruche. Włosy dosłownie kruszą się i łamią, końcówki błyskawicznie się rozdwajają. |
Największy błąd w pielęgnacji | Zbyt bogate kosmetyki (przeciążenie i strączkowanie). | Brak równowagi (łatwo je przesuszyć lub obciążyć). | Brak zabezpieczenia (olejowania) i silikonów. |
Jak sprawdzić porowatość włosów? Testy domowe
W internecie krąży wiele metod, jednak nie wszystkie są miarodajne. Poniżej przedstawiamy najpopularniejsze sposoby, zaczynając od najprostszych, a kończąc na najbardziej rzetelnych.
1. Test szklanki wody (Najpopularniejszy, ale bywa mylny)
Polega na wrzuceniu czystego, suchego włosa (bez odżywki i stylizatorów!) do szklanki z letnią wodą. Obserwuj go przez 5-10 minut.
-
Włos pływa na powierzchni: Niska porowatość (zamknięte łuski nie wpuszczają wody).
-
Włos powoli tonie (środek szklanki): Średnia porowatość.
-
Włos szybko opada na dno: Wysoka porowatość (włos chłonie wodę błyskawicznie).
Uwaga: Test ten bywa fałszywy, jeśli włos jest oblepiony sebum lub silikonami (wtedy nie zatonie) lub jeśli napięcie powierzchniowe wody jest wysokie.
2. Test dotyku (Metoda sensoryczna)
Weź pojedynczy włos i chwyć go za końcówkę. Drugą ręką przesuwaj palcami w górę włosa (od końcówki do nasady), czyli „pod włos”.
-
Jeśli palce ślizgają się gładko i nie czujesz oporu – masz włosy niskoporowate.
-
Jeśli wyczuwasz nierówności, a włos zaczyna piszczeć lub stawiać opór – masz włosy wysokoporowate.
3. Test kokosowy (Metoda reakcji na olej)
To jeden z najlepszych wskaźników. Nałóż na włosy olej kokosowy (który ma małe cząsteczki i wnika głęboko).
-
Jeśli po godzinie Twoje włosy są napuszone, sztywne i matowe – prawdopodobnie są średnio- lub wysokoporowate (nie lubią oleju kokosowego).
-
Jeśli są gładkie, dociążone i wyglądają dobrze – prawdopodobnie są niskoporowate.
4. Metoda obserwacyjna (Najbardziej rzetelna)
Zamiast wrzucać włosy do wody, odpowiedz szczerze na pytania dotyczące ich codziennego zachowania:
-
Czy Twoje włosy schną dłużej niż 3 godziny bez suszarki? (TAK = Niskie / NIE = Wysokie)
-
Czy po wyjściu na deszcz natychmiast się puszą? (TAK = Wysokie/Średnie / NIE = Niskie)
-
Czy farba do włosów wypłukuje się bardzo szybko? (TAK = Wysokie / NIE = Niskie)
Podsumowanie
Określenie porowatości to pierwszy krok do tzw. Równowagi PEH (Proteiny, Emolienty, Humektanty). Włosy wysokoporowate pokochają oleje wielkocząsteczkowe (np. z pestek winogron), podczas gdy niskoporowate będą wolały masła nasycone (np. shea) i lekkie odżywki.
Wiesz już, jaki masz typ? W kolejnych artykułach weźmiemy pod lupę każdą porowatość z osobna, tworząc gotowe plany pielęgnacyjne i listy zakupów.



0 komentarzy